Niezłomni bohaterowie – Danuta Siedzikówna ps. „Inka”

Danuta Siedzikówna Inka Zolnierze Wykleci

Koniec II wojny światowej nie przyniósł Polakom upragnionej wolności. Polska spod okupacji nazistowskiej dostała się w brutalne szpony okupacji stalinowskiej. Polskie organizacje podziemne zamiast zamknąć działalność musiało ponownie zabrać się do walki – tym razem z komunistycznym aparatem. W walce z sowietyzacją kraju najbardziej wyróżniali się żołnierze nazwani z biegiem lat Żołnierzami Niezłomnymi.

Wśród swoich szeregów gościli również niezwykle dzielne i wykazujące się ogromną odwagą kobiety. Taką postawę reprezentowała „Inka” – Danuta Siedzikówna.

Bohaterskie życie

Swoją miłość do Ojczyzny Danusia wyniosła z domu rodzinnego. Jej ojciec leśniczy – Wacław Siedzik – za swoją działalność patriotyczną był zesłany przez sowietów na Sybir. Do Polski zdołał wrócić w 1926 roku. Dwa lata po powrocie – 3 września 1928 roku – urodziła mu się córka, której wraz żoną Eugenią z Tymińskich nadano imię Danuta. Matka Danusi również czynnie włączała się w ruch narodowy będąc członkinią siatki terenowej AK.

Druga wojna światowa i działalność w AK

W czasie II wojny światowej ojciec Wacław został deportowany przez NKWD a w 1941 roku wstąpił do armii generała Władysława Andersa. Wacław Siedzik zmarł w Teheranie, daleko od ukochanej Ojczyzny. Matka Danusi została natomiast aresztowana przez Gestapo i za swoją działalność w AK zamordowana. W roku śmierci matki – 1943 – zaledwie piętnastoletnia Danusia razem z siostrą ślubowały wierność sprawie Polskie i AK.

Danusię wyszkolono na sanitariuszkę. Danusia czynnie włączała się w działalność AK, za co została aresztowana przez Urząd Bezpieczeństwa. Wileński patrol AK zdołał jednak odbić Danusię z konwoju UB. Wtedy też wcielono Dankę do antykomunistycznej partyzantki i nadano jej pseudonim „Inka”.

Od 1946 roku służyła jako łączniczka i sanitariuszka w dowodzonym przez majora Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę” szwadronie 5. Wileńskiej Brygady AK.

Jej służba, tak jak wielu innych, miała tragiczny koniec. W lipcu 1946 roku przebywając w Gdańsku w celu uzyskania zaopatrzenia medycznego dla swojego oddziału, została pojmana przez aparat bezpieki.

Więzienie

20 lipca trafiła do więzienia w charakterze więźnia specjalnego za współpracę z antykomunistycznymi bojówkami. Prowadzone śledztwo zakończyło się wyrokiem śmierci nałożonym na „Inkę”. Wojskowy Sąd Rejonowy w Gdańsku był bezlitosny. Manipulacje komunistów na nic się zdały i „Inka” pomimo młodego wieku, pozostała nieugięta.

Obrońca Danusi próbując manipulować nią chciał żeby podpisała pismo o ułaskawienie kierowane do Bieruta. Honor „Inki” nie pozwolił jej na to. Pismo zostało sygnowane przez obrońcę, jednak bezlitosny Bierut nie okazał miłosierdzia.

Śmierć

Wykonanie wyroku ustalono na 28 sierpnia 1946 roku. Pluton egzekucyjny nie chcąc odebrać życia młodej pięknej dziewczynie strzelał celowo chybiając. Śmierć strzałem w głowę zadał dowódca plutonu z Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. „Inka” zginęła z dumny okrzykiem na ustach brzmiącym „Niech żyje Polska!”.

Mocny duch

Tradycje wyniesione z domu tak mocno ukształtowały tę młodą dziewczynę, że jej odwaga budzi niewypowiedziany podziw. W ostatnim więziennym grypsie, jaki Danuta Siedzikówna ps. „Inka” przesłała można wyczytać: „Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba”.

Tak mocna postawa ducha tej niespełna osiemnastoletniej dziewczyny jest poruszająca. Honor był dla niej ważniejszy niż życie. Wolała zginąć, niż prosić o ułaskawienie. Wolała walczyć, niż biernie czekać na wolność. Bez takich postaw, jakie reprezentowała „Inka” duch polskiego patriotyzmu mógłby nie przetrwać.

Wielcy zapomniani – odkryci

Poza życiem „Inka” zapłaciła kolejną słoną cenę. Działania aparatu bezpieczeństwa nie pozwoliły by o „Ince” ktokolwiek mógł pamiętać. Urząd Bezpieczeństwa skutecznie zatuszował miejsce pochowania „Inki”. Przez dziesiątki lat nikt nie wiedział, gdzie spoczywają szczątki tej wielkiej polskiej bohaterki.

Jednakże pamięć o takich patriotach i taki postawach zginąć nie może. Wiele lat o Danusi Siedzikównej przypominała symboliczna tablica na cmentarzu garnizonowym w Gdańsku. Pamiątkowa tablica została także odsłonięta w bazylice Najświętszej Maryi Panny w Gdańsku. W Sopocie natomiast, obok pomnika AK, stoi upamiętniający „Inkę” obelisk.

Wolna Polska zaczęła w końcu odznaczać swoich bohaterów. W 2006 roku prezydent Polski Lech Kaczyński odznaczył pośmiertnie Danutę Siedzikówną ps. „Inka” Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski Polonia Restituta.

Dzięki staraniom Instytutu Pamięci Narodowej w 2015 roku odnaleziono szczątki Danusi Siedzikównej. Badania DNA potwierdziły tożsamość „Inki”. 28 sierpnia 2016, a więc równo w 70. rocznicę śmierci „Inki” w Gdańsku odbył się pogrzeb Danuty Siedzikównej ps. „Inka”.

W ten sam dzień pochowano także Feliksa Selmanowicza ps. „Zagończyk”, który razem z „Inką” zginął 28 sierpnia 1946 roku. Uroczystości odbyły się w Bazylice Mariackiej. Szczątki złożono na cmentarzu wojskowym w Gdańsku. Pogrzeb miał charakter państwowy. „Inka” i „Zagończyk” zostali pochowani z najwyższymi honorami, z udziałem wojska i najwyższych władz Państwa Polskiego, w tym prezydenta Andrzeja Dudy i premier Beaty Szydło.

Bohaterowie zostali również pośmiertnie awansowani – „Inka” na stopień podporucznika, a „Zagończyk” podpułkownika. Wydarzenie to zgromadziło całą rzeszę ludzi. Bohaterowie odzyskali należącą się im pamięć i cześć.

Żołnierze Wyklęci w kulturze

Przywracana pamięć o niezłomnych bohaterach walczących o wolność z komunistycznym zbrodniarzem zyskuje na popularności i odbija się szerokim echem również w kulturze masowej.

Najlepszym tego wyrazem jest moda. Odzież patriotyczna upodobała sobie Żołnierzy Wyklętych i umieszcza podobizny bohaterów na koszulkach i bluzach. Koszulki oferujemy również my w naszym sklepie internetowym.

Taka forma pamiętania o bohaterach jest jak najbardziej odpowiednia i niesie za sobą wiele pozytywnych walorów, w tym wychowawczy i edukacyjny. Bohaterowie niezłomni uczą młodych prawidłowych postaw i pozostają w ich pamięci, co im się jak najbardziej należy.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X